O mnie
Nazywam się Dorota Szczygioł. Poza tym, że jestem zwykłym człowiekiem – kobietą, córką, żoną, matką i przyjaciółką – jestem także socjolożką oraz asystentką zdrowienia (artykuł o roli asystenta zdrowienia znajdziesz w dziale Psychoedukacja).
Zostałam nią w ubiegłym roku po ukończeniu rocznego kursu oraz odbyciu praktyk w Klinicznym Szpitalu Psychiatrycznym, gdzie do dziś realizuję swoją misję jako wolontariuszka, wspierając pacjentów na oddziale oraz w ich domach (terapia środowiskowa).
Zanim jednak weszłam na tę drogę, kilka lat wcześniej – pewnego konkretnego dnia – moje życie zmieniło się o 180 stopni. Zaczęło się tak, jak zaczyna się wiele wszystkich chorób – nagle, po cichu i niepozornie.
Wtedy rozpoczęła się moja droga zdrowienia, którą nadal kroczę. Dziś jest ona znacznie mniej wyboista niż na początku, ale to doświadczenie nauczyło mnie, jak ogromne znaczenie mają spokój, uważność i poczucie bezpieczeństwa w rozmowie.
Wiem też, jak ważne jest być przez kogoś naprawdę rozumianym – czasem nawet bez słów.
Dzięki własnym doświadczeniom objawów choroby i procesu leczenia potrafię uważnie towarzyszyć innym.
Jestem tu dla Ciebie
Co Ty na to?
Zapamiętaj: Człowiek nie jest swoją chorobą!
W trakcie studiów socjologicznych, moim głównym obszarem zainteresowań były więzi – zarówno w skali mikro, jak i makrospołecznej. To właśnie relacjom poświęciłam pracę licencjacką i magisterską, ponieważ stanowią one fundament ludzkiego funkcjonowania i procesu zdrowienia.
Jednym z kluczowych założeń psychiatrii środowiskowej jest udział osób doświadczających choroby psychicznej w życiu społecznym. To w relacjach buduje się poczucie przynależności, sensu i sprawczości. Znam jednak realia stygmatyzacji, stereotypów, autostygmatyzacji, a także wykluczenia, z którymi wiele osób chorujących mierzy się na co dzień.
Chcę zmieniać społeczny obraz choroby psychicznej. Dla mnie osoba chorująca na nadciśnienie, cukrzycę, raka czy schizofrenię to wciąż przede wszystkim człowiek, a nie diagnoza. Choroba jest jednym z elementów życia — nigdy jego definicją.
Nie diagnozuję i nie oceniam. Oferuję wsparcie i towarzyszenie w procesie zdrowienia — w tempie, które jest dla Ciebie możliwe i bezpieczne
Wierzę, że poczucie sensu życia rodzi się w relacjach, a relacje powstają w różnych przestrzeniach codzienności.
Relacje sprzyjają zdrowieniu ↔ Zdrowienie sprzyja relacjom.
Jestem tu po to, by Ci pomóc
Doświadczenie, z którego płynie moje towarzyszenie
Moje towarzyszenie wyrasta z długotrwałego kontaktu z różnymi obszarami choroby, kryzysu i zdrowienia — zarówno w wymiarze osobistym, jak i społecznym.
-
osobiste doświadczenie choroby psychicznej oraz procesu zdrowienia
-
wieloletni, bliski kontakt z chorobą somatyczną o ciężkim przebiegu, w tym z realiami codziennego życia z chorobą nowotworową
-
doświadczenie długotrwałego wspierania drugiej osoby oraz konsekwencji, jakie niesie to dla tożsamości, granic i dbania o siebie
-
doświadczenie utraty poczucia bezpieczeństwa i zaufania w relacjach oraz procesu ich odbudowy
-
doświadczenie przeciążenia emocjonalnego i momentów załamania, które stały się punktem zwrotnym w kierunku zdrowienia
-
wieloletni kontakt z historiami osób chorujących psychicznie — w przestrzeni szpitalnej, terapeutycznej i edukacyjnej
-
przygotowanie socjologiczne, które pozwala mi rozumieć kryzys i zdrowienie także w szerszym kontekście społecznym i psychologicznym
Nie opisuję tych doświadczeń szczegółowo.
Są one jednak fundamentem uważnego, empatycznego i nienarzucającego się towarzyszenia.
